Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” ze zdumieniem obserwuje wystąpienia Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego, Olgierda Geblewicza, który wycofuje się z wcześniejszych ustaleń, czym łamie dopiero co aneksowane w lipcu 2019 r. Porozumienie.
Oświadczenie Wspólnika w sprawie PL Szczecin-Goleniów
Wprawdzie PPL jest podmiotem państwowym, jednak to nie rząd, ani Ministerstwo Infrastruktury było stroną Porozumienia, a udziałowcy Portu Szczecin-Goleniów. W zawartym Porozumieniu samorządowcy zobowiązali się do kontynuowania działalności operacyjnej Portu i wspieranie obsługi kredytu – w formie dokapitalizowania, zgodnie z przyjętym przez Wspólników Biznesplanem na lata 2020-2045.

PPL ze swojej strony zobowiązał się do sfinansowania w formie podwyższenia kapitału inwestycji rozwojowych w porcie w kwocie 108,5 mln zł, czego warunkiem jest z mocy prawa, uprzednia zgoda Komisji Europejskiej na użycie tych środków na cele inwestycyjne.

Wniosek o zgodę na udzielenie pomocy publicznej został złożony przez wszystkich wspólników, włączając w to stronę samorządową, do UOKIK w dniu 21.08.2020.

Dlatego dla PPL jest to tym bardziej niezrozumiałe i dziwne, że strona samorządowa wycofuje się ze swoich zobowiązań, nie dotrzymuje zawartych ustaleń, czym może doprowadzić do upadku portu biorąc za to pełną odpowiedzialność.

W komunikatach medialnych samorząd nie wspomina, że łamie zaakceptowane założenia Porozumienia, w myśl których do końca września miał zasilić Port kwotą 5 mln zł (Miasto Szczecin kwotą 10 mln). W ten sposób Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego, O. Geblewicz, jawnie i świadomie prowadzi do upadłości spółki i lotniska Szczecin-Goleniów, strony uzgodniły bowiem, że wspólnicy samorządowi będą wspierali bieżącą działalność Portu, co pozwoli na jego funkcjonowanie do uzyskania zgody KE na pomoc inwestycyjną.

Z dużym zdziwieniem i przykrością przyjmujemy do wiadomości to, że Pan Marszalek Geblewicz, wbrew wszelkim obyczajom, informuje o swoich decyzjach poprzez media. Nie wyraża woli spotkania z udziałowcami, nie chce z nimi rozmawiać, ale o tak ważkich sprawach dotyczących portu informuje poprzez środki masowego przekazu.


 

Powrót